Zakończenie produkcji określonego modelu wentylatora w górnictwie nie oznacza, że instalacja musi przestać działać. To sygnał dla utrzymania ruchu, aby zaplanować bezpieczną wymianę urządzenia, zachować ciągłość przewietrzania i ograniczyć ryzyko przestojów. Najczęściej dotyczy to wentylatorów, których konstrukcja nie spełnia już aktualnych wymagań technicznych, ekonomicznych lub formalnych, albo których kluczowe podzespoły są trudne do pozyskania.
W pierwszym kroku warto zebrać dane eksploatacyjne: wydajność, spręż, punkt pracy, prędkość obrotową, pobór mocy, średnice króćców, poziom hałasu, drgania oraz warunki środowiskowe (zapylenie, wilgotność, temperatura). Na tej podstawie dobiera się zamiennik o porównywalnej lub lepszej charakterystyce, pamiętając, że samo „podobne wymiary” nie gwarantują właściwego przepływu w sieci wentylacyjnej kopalni.
Drugim elementem jest strategia części i serwisu. Przy wycofaniu modelu opłaca się określić krytyczne komponenty (łożyska, uszczelnienia, wirnik, elementy sterowania) oraz ustalić minimalny zapas magazynowy. Dobrze przygotowany plan uwzględnia terminy remontów, dostępność narzędzi, wymagania transportu pod ziemią oraz procedury bezpieczeństwa przy demontażu i montażu.
W modernizacji liczy się też poprawa efektywności: nowy wentylator może zapewnić niższe zużycie energii przy tym samym wydatku, stabilniejszą pracę dzięki lepszemu wyważeniu oraz wyższy poziom niezawodności. W wielu przypadkach warto przewidzieć układ regulacji, aby dopasować przepływ do zmiennych potrzeb wyrobisk i ograniczyć straty na dławieniu.
Na końcu należy przeprowadzić uruchomienie z pomiarami: kontrola przepływu, sprężu, prądu silnika, temperatur łożysk i drgań oraz weryfikacja szczelności połączeń. Dzięki temu zakończenie produkcji konkretnego modelu staje się kontrolowanym procesem modernizacji, a nie awaryjną wymianą w krytycznym momencie.